Tesla
wensrit 

druga wizyta w

polskich domach dziecka

8-11 maja 2024 r.

Tesla

wensrit

Polska

8 i 9 maja 2024 roku, pięć Tesli wyrusza w podróż przez Niemcy do Polski, a dokładnie do Jeleniej Góry. Samochody są po brzegi wypełnione spersonalizowanymi prezentami dla ponad 120 podopiecznych polskich domów dziecka. Słońce świeci, podróż przebiega sprawnie, a kierowcy kolejnych samochodów dołączają do siebie po drodze. Przygotowania do tej wyjątkowej podróży rozpoczynają się jednak dużo wcześniej. Oskar - jeden z kierowców, zbiera informacje o potrzebach domów dziecka i preferencjach ich mieszkańców, sporządzając długie listy. Poszczególni wolontariusze zaangażowani w akcję, gromadzą fundusze i rzeczy oraz wyszukują najkorzystniejsze oferty pozwalające na kupno niespodzianek dla dzieci. Na szczęście wiele osób - ich rodziny i przyjaciele, przekazuje zabawki, artykuły gospodarstwa domowego i pieniądze. Wolontariusze z zaangażowaniem podróżują niemal po całym kraju, aby zebrać wymarzone domki dla lalek, ubrania, sprzęt kuchenny i zabawki. Darowizny napływają nawet z zagranicy. Wszystkie zakupione prezenty dla dzieci są nowe. Dodatkowo wolontariusze poszukują kilku przedmiotów bezpośrednio dla placówki, wśród używanych przedmiotów. Wielu sprzedawców na popularnych aplikacjach z używanymi rzeczami, zgadza się obniżyć ceny, gdy dowiadują się z jakiego powodu i dla kogo wolontariusze chcą kupić ich rzeczy. Niektórzy sprzedawcy, wzruszeni akcją, decydują się oddać przedmioty za darmo. To niesamowite! Na kilka dni przed wyjazdem, kierowcy zbierają wszystko i rozdzielają między poszczególne auta i przyczepę. Niestety, jeden z nich w ostatniej chwili rezygnuje z udziału w akcji z powodu choroby. Rzeczy, które miały się znaleźć w jego aucie, muszą zostać rozlokowane w pozostałych. Okazuje się więc, że jeszcze przed wyjazdem, muszą zrobić milowy krok w stronę celu. Ich samochody są po brzegi zapakowane, co wcale nie było takie proste. W środę zarówno Wim i Vi (model X), jak i Oskar, Gosia i Julia (model S) wyruszają, chcąc pokonać jak największą część trasy i dotrzeć do Polski jeszcze tego samego wieczoru. Marianne (model S) również startuje, ale z noclegiem w Wolfenbüttel - dzieląc swą podróż na dwa etapy. Na drogach panuje spory ruch z powodu robót drogowych i korków, więc cieszą się, że zdecydowali się wyjechać wcześniej. Dzięki funkcji udostępniania lokalizacji na WhatsApp, na bieżąco śledzą, kto gdzie jest. Przez niezależne od nich opóźnienia na drodze, podróż trwająca około tysiąc kilometrów, zajmuje im znacznie więcej czasu niż przewidywali .Wim i Vi przyjeżdżają do hotelu około drugiej nad ranem i mogą trochę odpocząć. O 7:30 rano do hotelu dociera również Oskar, Gosia i Julia.

Image
Image
Image
Image

W czwartek rano wyrusza również Paul (model 3) i Eric (model S z przyczepą). Zazwyczaj ich planowanym punktem spotkań jest Tesla Supercharger Lehre, ale tym razem mają wystarczający zasięg, aby dotrzeć do SuC Irxleben. Eric ładuje auto jako pierwszy, nawiązując rozmowę z niemieckim kierowcą Tesli model S. Gdy Marianne i Paul również rozpoczynają ładowanie. Inni kierowcy znajdujący się na stacji z zaciekawieniem przyglądają się ich wypełnionym i oznakowanym samochodom.

Eric ponownie podłącza przyczepę i rusza dalej jako pierwszy. Następnie Paul i Marianne ładują auto na tyle, by dotrzeć do kolejnego przystanku. Nawigacja kieruje ich na Lipsk i Drezno - kontynuują więc jazdę do SuC Nossen. Podróż przebiega płynnie, mimo napotykanych po drodze robót drogowych. Pogoda jest piękna, humory dopisują, a ich samochody są pełne wspaniałych i praktycznych rzeczy dla dzieciaków z Polski. Stojąc w korku podziwiają pola kwitnącego rzepaku, przepięknie kontrastującego z błękitnym niebem. Wszyscy są w doskonałym nastroju i z ogromnym podekscytowaniem wyczekują nadchodzących dni. Tego samego wieczoru planują jeszcze odwiedzić dwa pierwsze domy dziecka, z czego bardzo się cieszą.

Ładują trzy Tesle przy SuC Nossen. Na stacji benzynowej pojawiają się także zabytkowe trabanty, których technologia silników jest już niestety dość przestarzała, ale wciąż łatwa w naprawie. Choć miło jest je zobaczyć, kierowcy Tesli cieszą się, że ich elektryczne samochody nie hałasują i nie emitują tak wielu spalin. Po jakimś czasie ponownie dostrzegają trabanty. Tym razem na poboczu, z otwartą maską...

Podczas ładowania, z Tesli Marianne wydobywa się dziwny dźwięk chłodzącego się akumulatora, ale po chwili ustaje. Później w drodze pojawia się ostrzeżenie „Brak możliwości ponownego uruchomienia”, które na szczęście znika po chwili. Dla pewności podróżują w kolumnie trzech aut. Napotykają na korki, ale na szczęście świeci słońce i mogą spokojnie kontynuować jazdę. Kolejnym przystankiem są ładowarki Ionity (dla Paula i Marianne) oraz Greenway (dla Erica) w Zgorzelcu.

A potem wszystko idzie nie tak...

 

Niestety podczas ładowania modelu S, auto Marianne nagle przestaje działać. Po kontakcie z Tesla i ANWB okazuje się, że naprawa może zająć sporo czasu. Kierowcy przenoszą więc wszystkie osobiste prezenty dla dzieci do modelu 3, co Paulowi udaje się zrobić zaskakująco sprawnie. Eric rusza dalej. W dalszą trasę jedzie także Paul, aby móc dostarczyć prezenty do domów dziecka.

Model S pozostawiają w trybie holowania, czekając na pomoc drogową. Resztę rzeczy, które nie zmieściły się w modelu 3, przenoszą do pobliskiej restauracji, gdzie spokojnie czekają na odbiór przez model X. Polsko- holenderska para, która w tym czasie również ładowała swoją Teslę, widząc ich problem, pomaga w przenoszeniu rzeczy do restauracji, co jest niezwykle miłe i pomocne.

Dom dziecka "3 & 4"

O 16:30 są umówieni na odebranie pierwszej partii pizzy dla domów dziecka „3 i 4”. Modelem S należącym Oskara i modelem X, podjeżdżają pod Tito Pizza -uroczą pizzerię mieszczącą się w ogrodzie dużego, polskiego domu połączonego z restauracją. Właściciel czeka tam na nich z cieplutką pizzą, zabezpieczoną w torbach termicznych. W ramach rewanżu z ochotą przyjmuje propozycję umówienia się na przejażdżkę Teslą dla siebie i swojego syna. Kierowcy ruszają zaś w kierunku pierwszego domu dziecka. To w rzeczywistości dwa domy w jednym, ponieważ zgodnie z polskimi przepisami, w jednym domu może przebywać maksymalnie 15 podopiecznych. Tuż przed domem dziecka spotykają także model 3 Paula i model S z przyczepą należący do Erica.

Przełamanie

lodów

Wspólnie wjeżdżają na wąską drogę prowadzącą do domu dziecka. Tam wita ich dyrektor i opiekunowie. Placówka położona jest na ładnym, zielonym terenie otoczonym wysokimi drzewami, ale widać, że brakuje budżetu na utrzymanie samego budynku. Choć z zewnątrz jest stary, to w środku bardzo czysty i funkcjonalny. Wolontariusze zanoszą pizzę do altanki. Dzieci - najpierw te najmłodsze, a potem nastolatki, zaczynają powoli do nich podchodzić. Pizza okazuje się świetnym sposobem na przełamanie lodów. Dzieci, jedzą pizze i piją mleko czekoladowe lub Fantę z bagażnika Tesli Oskara, przyzwyczajając się do ich obecności.

Ponieważ na ten moment mają o jeden samochód mniej, Tesle są wypełnione po brzegi prezentami i niebieskimi torbami z upominkami. Początkowo torby były uporządkowane i ponumerowane, ale z powodu opóźnień nie udało się wszystkiego dokładnie posortować. Po posiłku dzieci się rozluźniają, więc wolontariusze zaczynają rozdawać prezenty, zgodnie z wcześniej przygotowaną przez dzieci listą życzeń. Wszyscy cieszą się z otrzymanych ubrań, butów, kosmetyków i zabawek, pochodzących z trzech krajów - Holandii, Niemczech i Polski.

Po rozpakowaniu spersonalizowanych prezentów, kierowcy wręczają również rzeczy dla domu dziecka : piłki do siatkówki, zestawy do gry w tenisa stołowego, piłki nożne i bramki. Paul i Wim decydują się złożyć jedną z bramek, w efekcie czego szybko zostają porównani do bohaterów bajki „Sąsiedzi” 🙂 Młodsze dzieci bawią się w modelu X, a nastolatki testują samochody, łącząc z nimi swoje telefony przez Bluetooth. Utwór „Pedro Pedro Pedro”, rozbrzmiewa głośno z modelu X, co wywołuje uśmiechy i pół-żartobliwe narzekania, że teraz przez pół roku nie będą się mogli uwolnić od tej piosenki.

Image
Image
Image
Image
Image
Image

Bramki do piłki nożnej cieszą się dużym zainteresowaniem. Dzieci bawią się świetnie, ale od czasu do czasu przerywają grę i przychodzą się przytulić. W oczach kierowców pojawiają się łzy. Teraz czują prawdziwy sens swoich działań. Ostatecznie dzieci muszą przenieść wszystkie rzeczy do środka budynku, w tym bramki, które nie mogą pozostać na zewnątrz. Widać, że funkcjonowanie domu dziecka jest tutaj bardzo dobrze zorganizowane. O 19:00 wszystkie dzieci idą do swoich pokoi, by przygotować się do ciszy nocnej. Kierowcy zostają zaś zaproszeni na kawę i ciasto do pokoju dla personelu. Oskar, Gosia i jego siostra, rozmawiają po polsku, ponieważ nikt inny nie zna języków obcych.

Dyrektor wręcza Oskarowi certyfikat i dziękuje za wsparcie placówki. Gdy nadchodzi wieczór, kierowcy wracają do hotelu, gdzie model 3 i model S Erica podłączają się do ładowania. Model X jedzie zaś odebrać Marianne. O 21:30 Tesla model X i holownik docierają do Zgorzelca. Przenoszą rzeczy do Modelu X i umieszczają model S na lawecie. Marianne jedzie z Virginią i Wimem do hotelu, gdzie docierają około północy. Portier otwiera im bramę, gdy reszta zespołu już słodko chrapie po długim, pełnym emocji dniu.

Zespół Tesla Wensrit na każdym kroku dba o siebie nawzajem, co sprawia, że wspólne podróżowanie, to czysta przyjemność.

Image
Image
Image
Image
Image
Image

Power Team

 

W drodze

do kolejnych

domów

Dzień 2: Znów jesteśmy razem

Piątkowy poranek wita ich pięknymi widokami: drzewa, góry, słońce i szemrzący strumyk. Wszyscy wspólnie jedzą śniadanie. Dzieci z placówek są w tym czasie w szkole, więc nie muszą z samego rana przybywać do domów dziecka. W hotelowym garażu ponownie rozdzielają rzeczy między poszczególne samochody. Następnie udają się do centrum handlowego, aby kupić ostatnie prezenty i zjeść lody na parkingu z widokiem na okolicę Jeleniej Góry. Później odbierają pizzę i napoje. Przy pizzerii  dołącza do nas samochód siostry Oskara, pełen rzeczy dla dzieciaków. Około 13:30 docierają do pierwszego tego dnia domu dziecka.

Dom dziecka 1 i 2

W ogrodzie czeka na nich stół pełen ciast i ciasteczek. Wolontariusze zaskakują dzieci pizzą i napojami. Wyraźnie widać, że najbardziej lubiane pizze to margarita i salami, choć ta z brokułami wygląda równie apetycznie. Czas na prezenty! Widać ciekawość i radość na twarzach dzieci. Natychmiast chowają wymarzone wcześniej przedmioty w swoich pokojach. Wspólne dla wszystkich prezenty, również zostają entuzjastycznie przyjęte. Mała dziewczynka jeździ na zabawkowym traktorze, chłopiec szaleje na hulajnodze, a elektryczne skutery przechodzą co chwila z rąk do rąk. Wśród prezentów są też niespodzianki dla jednej z młodych matek - bardzo przydatne. Wim i Paul składają drewniane domki dla lalek, a pozostałe rzeczy są wnoszone do domu. Jeśli chodzi o auta, to dzieci z zachwytem oglądają lightshow -pokaz świateł pod muzykę i z ciekawością wchodzą do środka, aby zagrać w gry. Jest wśród nich chłopiec, który cały czas chce się tylko przytulać. Wzrusza ich wszystkich do łez.  Mimo wielu emocji, wolontariusze starają się pozostać radośni. Na chwilę refleksji, przyjdzie jeszcze czas. Wszyscy czują jednak, że ich wizyta, daje dzieciom znacznie więcej niż tylko prezenty.

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

Dom dziecka 5

Nadchodzi czas na wizytę w kolejnym domu dziecka, który znajduje się w centrum Jeleniej Góry. W niewielkim ogrodzie ma miejsce jedynie dla Modelu X, który na powitanie prezentuje świetlny pokaz.  Pozostali wolontariusze zjawiają się z pizzą i napojami.

W tym domu mieszka wielu nastolatków. Niektórzy ubrali się odświętnie na tę wizytę, inni siedzą swobodnie ze swoimi przyjaciółmi na ławkach. Wszyscy uważnie obserwują przybyłych gości, zanim zdecydują się wejść do samochodów, by posłuchać muzyki lub zagrać w gry. Przejażdżka Teslą?  Wszyscy są po niej bardzo podekscytowani. Rozumieją się świetnie, ponieważ dzieci dobrze mówią po angielsku i chętnie z nami rozmawiają. Początkowo nieśmiałe nastolatki, wracają z przejażdżki z ogromnym uśmiechem i namawiają kierowców, by jechać ponownie! Virginia i Gosia rozdają prezenty, przyjmowane z ogromnym entuzjazmem. Są wśród nich personalizowane kubki i koszulki sponsorowane przez Teslę. Okazuje się, że jedno z dzieci mieszka w placówce dopiero od dwóch dni i czuje się nieco nieswojo. Wolontariuszom udaje się stworzyć dla niego specjalny pakiet prezentów. Otrzymujemy domowe ciasteczka i piękny certyfikat w ramach podziękowania. Po ponad dwóch godzinach wizyty, gdy nadchodzi czas na pożegnanie, niektóre dzieci chciałyby pojechać razem z nami…
Image
Image
Image

Do

placówki nr

6

Dzień 3: Ostatni dom dziecka i powrót

W kolumnie zmierzają do następnego domu dziecka. Tam czeka już na wszystkich pizza od Pizza Tito. Właściciel z entuzjazmem dostarcza kolejne, włoskie smakołyki dla dzieci. Na podjeździe tej placówki nie brakuje miejsca dla Tesli. Dom położony jest w spokojnej okolicy z widokiem na ruiny zamku. Został on przekazany Caritas przez trzy siostry, które mieszkały w nim po śmierci rodziców. Budynek jest odnowiony, ale oryginalna ściana z tablicą pamiątkową pozostała.

W środku znajduje się kuchnia z dużym stołem, oraz przytulny salon z kilkoma kącikami do odpoczynku. Sypialnie są małe, dzielone przez trójkę,  czasami nawet czwórkę dzieci. Znajduje się w nich jedno biurko, na cały pokój. Dzieci mówią jednak, że dzielenie pokoju jest dla nich bardzo przyjemne. Na  stworzonych przez nich listach życzeń często pojawiały się jednak rzeczy, które pozwalają stworzyć własny, niewielki kącik w pokoju, np. lampki LED.

Po rozdaniu przez wolontariuszy prezentów, kubków i koszulek, dzieci od razu chowają swoje skarby lub zakładają koszulki Tesli. Dwóch chłopców cieszy się z nowych piłek i od razu zaczynają zabawę. Wszyscy mają też nadzieję, że wkrótce dopisze pogoda i będą mogli przetestować otrzymany basen. Po chwili dzieci szukają muzyki w samochodach i testują w nich gry. Ich radość jest zaraźliwa, zwłaszcza gdy odkrywają, jak dobrze można się bawić w Tesli. Pora zatem na przejażdżkę samochodami! Dzieci mówią, że w przyszłości też chcą mieć takie auta. Także ich opiekunowie cieszą się z przejażdżki. Gdy zaplanowana wizyta dobiega końca, cześć dzieci chce jechać razem z wolontariuszami. Dla nich wizyta Tesla team jest zdecydowanie za krótka.

Kierowcy wracają do hotelu i parkują samochody przy punktach ładowania. Jest piątkowy wieczór i parking jest prawie pełny. To popularne miejsce na wędrówki i wakacje. Jedzą w hotelu kolację, rozmawiają o minionym dniu, a następnie udają się do swoich pokoi. W swoich głowach mają wiele wrażeń do przetworzenia. Jutro odwiedzą jeszcze jeden dom dziecka w drodze powrotnej do Holandii. Ale najpierw: sen!

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

Nadal

één

sierociniec

Short and Headlines are Best!
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
 
 

Podziękowania

Fundacja Tesla Wensrit dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania drugiej wyprawy do polskich dzieci z domów dziecka. Podczas akcji udało się obdarować około 120 dzieci uwagą, prezentami oraz nadzieją i zaufaniem do ludzi. Wolontariusze zaangażowali przyjaciół, kolegów, rodziny (specjalne podziękowania dla dwóch sióstr Oskara) oraz sklepy, by zebrać potrzebne pieniądze i rzeczy.  Wszyscy z zaangażowaniem szukali prezentów, inwestowali czas w organizację wydarzenia i  samą podróż do Polski. Pizza Tito zasługuje na wielkie podziękowania za dostarczenie pizzy dla 120 dzieci, poniżej kosztów. Przejażdżka modelem X była dla właściciela pizzerii i jego syna niezapomnianym doświadczeniem. Pragniemy także podkreślić, że wszyscy wolontariusze podróżowali i nocowali na własny koszt. Chcesz pomóc lub dołączyć do kolejnej wyprawy? Następna podróż jest już w planach! Najbardziej potrzebna jest pomoc finansowa, abyśmy mogli kupić potrzebne rzeczy w Polsce, Niemczech lub Holandii - nowe lub używane. Spersonalizowane prezenty dla dzieci zawsze kupujemy nowe.  Co powiesz na to, by zrezygnować z jednego posiłku na mieście i podarować dzieciom miłe wspomnienia i poczucie, że ktoś o nich myśli! W imieniu wszystkich dzieci w Polsce: Dziękujemy!

Help ook mee!!!

Mail ons

Instagram

Facebook

Twitter